Możliwe kolejne obniżki stóp. "Rada ma duże pole manewru"
– Analitycy spodziewali się niższych odczytów inflacji za styczeń, ale wynik 2,2% jest satysfakcjonujący: jest w celu i pokazuje nam, że procesy dezinflacyjne skutecznie realizują się zgodnie z założeniami polityki pieniężnej. Z niepokojem oczekiwaliśmy na dane dotyczące dynamiki płac w sektorze przedsiębiorstw i one faktycznie wypadły niżej, niż się spodziewano. W związku z tym rysują się poważne podstawy do rozstrzygania kwestii dalszego dostosowywania stóp procentowych – powiedział Litwiniuk w rozmowie z ISBnews.TV podczas Welconomy 2026 w Toruniu. ISBnews jest patronem medialnym Forum.
Natomiast inflacja w najbliższym czasie będzie kształtować się poniżej celu. Potem będzie miała pewne wahania związane z efektami statystycznymi, ale cały cały czas pozostaniemy w przestrzeni celu, który wynosi 2,5% plus minus 1 pkt proc., uważa członek RPP.
Co z obniżeniem stóp procentowych?
– Ważnym momentem będzie przedstawienie przez Główny Urząd Statystyczny nowego koszyka inflacyjnego, który być może przesunie nam tę ścieżkę. Można zakładać, że nawet nieznacznie w dół, co upoważniałoby nas do dalszego rozważania dostosowania polityki pieniężnej, czyli obniżania stóp procentowych – wskazał.
Kolejnym obszarem, który obserwuje Rada, są płace. W ocenie Litwiniuka widzimy nieznaczny wzrost bezrobocia rejestrowanego, przy czym w dużej mierze jest to rezultat zmian regulacyjnych, które nastąpiły w przepisach prawa w poprzednim roku. Jednak nawet jeśli ten wzrost bezrobocia, czyli poluzowanie sytuacji na rynku pracy, jest faktem, to dla inflacji tylko lepiej.
– Z mojej perspektywy, w ramach mandatu, mogę wypowiadać się o stabilności cen. Więc zbyt wysoki wzrost gospodarczy jest dla mnie problemem. Podobnie jak niskie bezrobocie, zbyt silny rynek pracy. Ale w modelu, w którym te czynniki kształtują się obecnie, w tym również dynamika wynagrodzeń, można wykazywać ostrożny optymizm. Więcej tego optymizmu być może dostarczy nam marcowa projekcja inflacji – wyliczył członek RPP.
"Obniżka w marcu jest dość prawdopodobna"
Zdaniem Litwiniuka czynnikiem zagrażającym inflacji nie powinny być ceny energii. Taryfy zatwierdzone przez Urząd Regulacji Energetyki są na niższym poziomie, niż zakładano i one obniżają istotnie ścieżkę inflacji w porównaniu z projekcją listopadową. Natomiast ceny faktycznie płacone przez niektóre gospodarstwa domowe nie mają bezpośredniego oddziaływania na wskaźnik CPI, oddziałują na portfele gospodarstw domowych.
– Reasumując, obniżka w marcu jest dość prawdopodobna. A jeżeli ścieżka inflacji, po korekcie koszyka, przesunie nam się jeszcze w dół, to i kolejna nie jest wykluczona. Być może będzie nawet konieczna. Oczywiście, wszystko, co mówię, jest oparte na aktualnie dostępnych danych przy założeniu, że nie nastąpią nadzwyczajne zdarzenia, które będą miały proinflacyjny charakter. Dojście w najbliższych miesiącach do poziomu 3,5%, jeśli chodzi o stopę referencyjną, nie jest wykluczone, a jego prawdopodobieństwo jest istotne – zakończył Litwiniuk.